Wyobraź sobie, że przygotowywałeś się przez 4 lata do udziału w maratonie. Biegi, ćwiczenia, praca nad kondycją. Kiedy przychodzi dzień startu, okazuje się, że nie do końca sprawdziłeś, jakiego jest to typu maraton, po prostu spodobała Ci się nazwa – Runmagedon. Jak się okazało, jest to nie tylko bieg po płaskiej powierzchni, ale jest to EKSTREMALNY BIEG Z PRZESZKODAMI.

Po kilku pierwszych kilometrach ukazuje się przed Tobą pierwsza przeszkoda – wspinaczka po linie. W sumie ćwiczyłeś to kilka razy w życiu więc…

… no właśnie – co robisz?

Czy wracasz do punktu wyjścia i przyznajesz się przed sobą, że zapisałeś się nie na ten maraton, który chciałeś, czy podejmujesz próbę jego ukończenia?

Przecież Twoje ciało jest wysportowane, tyle czasu się przygotowałeś… po co? Żeby teraz zrezygnować?

Nie po to tyle czasu pracowałeś, żeby zrezygnować

Wygrywają Ci, którzy się szybko adaptują. Widzą, że zmieniły się warunki i zamiast się z nimi szarpać, dostosowują się do nich. Tacy ludzie zdają sobie sprawę, że w życie NIE JEST CONSTANS, że ciągle coś się zmienia. I tak, jest to irytujące, bo super byłoby robić zawsze to samo, ale zarabiać coraz więcej. Też bym tak chciała!

Tak samo myślała firma Kodak, która bardzo opierała się przejściu na aparaty cyfrowe. Niegdyś była liderem w świecie fotografii i sprzętów, ale to, że nie poszła z duchem czasu spowodowało, że została daleko w tyle. Czy opłacało się obrażać na postęp? Na to, że ludzie pragną mieć zdjęcia głównie w formie elektronicznej i tylko niektóre z nich wywoływać raz na jakiś czas?

Obecnie rynek aparatów fotograficznych zdominowany jest przez 2 firmy: Nikon i Canon, które poszły dały ludziom to, czego chcieli. Tak, oznaczało to rewolucję w produkcji, niewygodne sytuacje, dodatkowe koszty itp. ONI SIĘ NIE OBRAZILI. Czy opłacało się Kodakowi spierać z tym, że świat poszedł w stronę cyfryzacji i minimalizmu? Czy może lepiej było popłynąć z nurtem zmian?

Nie warto ciągle spierać się ze zmieniającym światem, zmieniającymi warunkami biznesowymi, takim, jak np. prowadzenie biznesu ONLINE czy innymi czynnikami, na które NIE MAMY WPŁYWU. Lepiej swoją energię poświęcić na dostosowanie, adaptację, a następnie bycie liderem przed wszystkimi tymi, którzy tracą czas na narzekanie jak to kiedyś było lepiej. Może było, może nie było. Teraz nie ma to najmniejszego znaczenia.

Trzeba działać w nowej rzeczywistości najlepiej, jak potrafimy!

Skontaktuj się z nami!